
Świnoujście Błagam o wyjaśnienie problemu, który od długiego już czasu jest dla mnie utrapieniem. Jesteśmy rodziną dbającą o porządek i czystość. Również nasze dzieci nauczone są myć ręce przed każdym posiłkiem. Toteż ogromnie się zdziwiłam, gdy profilaktyczne badania dzieci wykazały, że są one zakażone glistami. Później stwierdzono, że my również cierpimy na glistnicę. Poddaliśmy się leczeniu, zażywaliśmy wiele zaleconych leków, ale kuracja nie dała rezultatu, ponieważ glisty nie zostały wydalone. Co dalej robić?
Glistnica jest dosyć pospolitą chorobą pasożytniczą ludzi i zwierząt, wywołaną przez rozmaite gatunki glist. Zakażenie się nią może nastąpić przez połknięcie jaj glist wraz z wodą lub pokarmem. Dojrzałe glisty pasożytują w przewodzie pokarmowym, kalecząc jego ściany, czasem powodując jego niedrożność, wydzielają też substancje toksyczne, które mogą u człowieka wywoływać alergie. Jednym z warunków zapobiegania chorobie, a także leczenia jest przestrzeganie bezwzględnej czystości przygotowywania posiłków, mycie rąk przed jedzeniem itp. Skoro dotychczasowa kuracja nie przyniosła rezultatu, proponuję leczenie naturalistyczne. I tak zamiast kolacji należy jeść codziennie przez dwa-trzy tygodnie dwa ząbki czosnku z chlebem i masłem oraz 15 dag pestek z dyni. Może warto również przebadać zwierzęta i ptactwo domowe? Pomocny jest również Piperasol. Pić zgodnie z zaleceniem na opakowaniu.
sukienki